Autor:RM
  23.01.2019 godz. 11:18  |   0

Katarzyna Zaroślińska-Król: każdy mecz ma swoją historię


LIGA SIATKÓWKI KOBIET: Pokonałyście mistrza Polski z Polic po meczu, w którym z seta na set spisywała się pani coraz lepiej, a końcówka była już niemal piorunująca…

KATARZYNA ZAROŚLIŃSKA-KRÓL (atakująca Developresu SkyRes Rzeszów): Pierwszy set był dla nas sprawdzający, taki też nie do końca pewny, ale wiadomo przecież kto był po drugiej stronie siatki – mistrz Polski. Uważam, że mogłyśmy wygrać to spotkanie 3-0, bo ten I seta też nie najgorzej wyglądał pomimo naszych głupich błędów. Rozkręcałyśmy się, grałyśmy bardzo dobrze zagrywką i uważam, że to był klucz do zwycięstwa.

- W I secie mimo słabego początku, kiedy przegrywałyście 5:10, później odrobiłyście straty, wyszłyście na prowadzenie 19:17 i rywalki już do końca nie zdobyły punktu…

- Tak też bywa niestety. Zanotowałyśmy przestój przy trudnej zagrywce rywalek. Musimy w takich sytuacjach już przy pierwszej akcji uciekać z trudnego ustawienia. Ta sytuacja podziałała na nas mobilizująco i była to taka nauczka, że trzeba się wziąć do roboty, bo samo się nic nie wygra. Nie grałyśmy też z byle kim i wiadomo, że dziewczyny z Polic mając taką okazję nie zaprzepaściły jej.

- W tych trzech kolejnych setach zagrałyście niemal koncertowo nie pozwalając rywalkom już na zbyt wiele…

- Przed meczem miałam takie przeczucie, że go wygramy. Byłam niezwykle spokojna przed spotkaniem, a to zwiastuje u mnie zawsze pozytywny wynik drużyny i to się sprawdza. Po tak przegranym I secie mogłyśmy się podłamać, ale uważam, że mamy w swoich szeregach tak doświadczone zawodniczki, gdzie tak przegrana inauguracyjna partia nie zostawiła w nas jakiegoś śladu czy piętna. Nie wpłynęła na dalsze losy meczu i z tego się bardzo cieszymy.

- To zwycięstwo nad Chemikiem ma dla pani jakiś dodatkowe znaczenie, bo przecież dwa poprzednie sezony spędziła pani w Policach?

- Cieszę się, bo wygrałyśmy z mistrzem Polski. Nie było jakiejś dodatkowej motywacji, presji itd. Przed meczem ktoś mnie zapytał jak się czuję przed konfrontacją z byłym klubem, ale odpowiedziałem, że normalnie, bo traktuje go jak każdy inny. Tak jak zawsze mobilizowałam się na 200 procent, ale nie było jakichś dodatkowych podtekstów, bo to mecz z Chemikiem.

- Tą serię meczów z czołówką kończycie wyjazdowym spotkaniem z wicemistrzem Polski, ŁKS-em Commercecon. Z zespołami z Łodzi nie wiedzie się wam najlepiej…

- Do tej pory tak było, ale ja mam na uwadze, że w tych poprzednich meczach my naprawdę byłyśmy na etapie zgrywania. My widzimy na treningach i po kolejnych spotkaniach, że idziemy cały czas do przodu. Każdy mecz jest inny i ma swoją historię i teraz też tak będzie. Na pewno będzie bardzo ciężko, bo ŁKS jest bardzo silnym zespołem. Uważam, że końcowy wynik zależy od naszej postawy, a przede wszystkim od koncentracji, co jest u nas bardzo ważnym elementem.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij