Autor:RM
  09.03.2019 godz. 17:56  |   0

Sladjana Mirković: zaczęłyśmy półfinał 10 minut później niż dziewczyny z Łodzi


LIGA SIATKOWKI KOBIET: Kluczowe znaczenie dla przebiegu półfinałowego meczu PP z Grot Budowlanymi Łódź miało wygranie przez was pierwszego seta mimo prowadzenia rywalek 17:10.

SLADJANA MIRKOVIĆ (rozgrywająca Chemika Police): Można powiedzieć, że zaczęłyśmy ten mecz około 10 minut później niż dziewczyny z Łodzi (śmiech). W początkowej fazie spotkania grałyśmy źle, ale potem rozkręcałyśmy się z akcji na akcję, zdołałyśmy dogonić rywalki i przełamać je. Od tego momentu poczułyśmy już swoją grę. Z seta na set grałyśmy coraz lepiej.

- Po tym pierwszym secie widać było bardzo dużą pewność siebie i konsekwencję w grze.

- Na pewno tak. Z jednej strony my czułyśmy się coraz lepiej i pewniej, a z drugiej, rywalki były podłamane, zwłaszcza po drugim secie, kiedy też miały swoje szanse w końcówce. Trzeci set, to już była inna historia i grało nam się dużo łatwiej niż wcześniej. Jestem dumna z postawy swojej drużyny. Czekamy już z niecierpliwością na finał, niezależnie od tego z kim go zagramy.

- Po przegranym Superpucharze Polski na początku rozgrywek wzięłyście rewanż na Grot Budowlanych Łódź, które do tej pory były dla was bardzo niewygodnym rywalem.

- To prawda. Przegrałyśmy z nimi nie tylko Superpuchar, ale także spotkanie ligowe w pierwszej rundzie we własnej hali. W rundzie rewanżowej wygrałyśmy z nimi 3:2, ale po ciężkim i zaciętym meczu. To jest na bardzo silna drużyna, mająca w swoim składzie znakomite atakujące i dysponująca dobrym blokiem. Miałyśmy jednak przygotowaną taktykę, żeby maksymalnie utrudnić im grę. Poza tym nieudanym początkiem meczu zagrałyśmy na dobrym poziomie. Pewnie czeka nas jeszcze w tym sezonie więcej meczów przeciwko drużynie Budowlanych.

- Od kilku tygodni jesteście w bardzo dobrej dyspozycji. Ostatni mecz grupowy z Dynamem Moskwa w Lidze Mistrzyń też był niezły w waszym wykonaniu.

- Szkoda, że go nie wygrałyśmy, ale nasza gra wyglądała dobrze. Zależało nam na tym, żeby przygotować wysoką dyspozycję na Puchar Polski, który jest jednym z naszych najważniejszych celów na ten sezon.

- Przed przyjazdem na turniej finałowy w Nysie czułyście na sobie dużą presję z racji tego, że jesteście liderkami tabeli i aktualnymi mistrzyniami Polski?

- Nie, myślę, że to nie była presja, ale raczej dodatkowe emocje związane z tym, że w zeszłym roku nie awansowałyśmy przecież do Final Four Pucharu Polski. Zależało nam na tym, żeby teraz w Nysie pokazać naszą najlepszą siatkówkę i siłę naszego zespołu.

- Co będzie decydujące w finale?

- Na pewno zachowanie chłodnej głowy w kluczowych momentach meczu.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij