Autor:RM
  11.04.2019 godz. 14:26  |   0

Aleksandra Wójcik: kroczek do finału został zrobiony


LIGA SIATKÓWKI KOBIET: Po zwycięstwie w pierwszym meczu w Rzeszowie czujecie się już jedną nogą w finale?

ALEKSANDRA WÓJCIK (przyjmująca ŁKS Commercecon Łódź) Kroczek do tego finału na pewno zrobiłyśmy i teraz czas na kolejny. Najważniejsze jest, żeby jeszcze poprawić naszą grę, wyeliminować te błędy, które pojawiły się w meczu w Rzeszowie i dobrze przygotować się do spotkania w niedzielę.

- W rundzie zasadniczej i Pucharze Polski nie potrafiłyście pokonać Developresu, ale w tej najważniejszej części sezonu, jaką jest play-off, przełamałyście złą serię…

- No tak, ale to jest już walka o medale i to co było wcześniej nie ma większego znaczenia. Teraz piszemy nową historię, więc to, że wcześniej z Developresem nie udało nam się wygrać, to już nie jest ważne. Liczy się to co jest teraz i mamy okazję w najlepszy sposób zrehabilitować się za tamte niepowodzenia.

- Przez pierwsze dwa sety meczu w Rzeszowie ŁKS grał świetnie, w czym duża pani zasługa (70 proc. skuteczności w przyjęciu, bloki, skuteczna zagrywka) i gdy wydawało się, że mecz zamkniecie w III setach, oddałyście inicjatywę rywalkom.

- Może faktycznie trochę za łatwo przyszły nam te dwa sety i uwierzyłyśmy, że ten trzeci też uda nam się łatwo wygrać. Trochę zwolniłyśmy swoją grę i dziewczyny z Rzeszowa to wykorzystały. Najważniejsze, że potrafiłyśmy po tych dwóch słabych setach wyjść całkowicie zmotywowane, żeby zdobyć te  piętnaście punktów w tie-breaku i wywieźć bardzo ważne zwycięstwo.

- Gdy rywalki doprowadziły do tie-breaka i były wyraźnie na fali, gdzieś przez głowę nie przechodziły myśli, że zwycięstwo wymyka się wam z rąk?

- Myślę, że nie. Wiemy po co i o co gramy, a walczy się zawsze do ostatniej piłki. Tie-break rządzi się swoimi prawami, potrzeba jest w nim trochę szczęścia, a my miałyśmy je nieco po swoje stronie. Uspokoiłyśmy swoją grę i weszłyśmy na ten odpowiedni poziom z dwóch pierwszych setów. 

- Od ub. sezonu zawsze coś niespodziewanego wydarza się w tej rywalizacji ŁKS-u z Developresem. Nie ma szans na spokojne mecze?

- To chyba dobrze, że zawsze coś się dzieje, żeby były dobre widowiska. Na ocenę tej naszej rywalizacji przyjdzie czas później. Na razie cieszymy się ze zwycięstwa i przygotowujemy się do rewanżu.

- W Rzeszowie padł rekord frekwencji tego sezonu na meczu LSK, ale te cztery tysiące kibiców nie było aż takim atutem dla Developresu, żeby choćby wybić was z rytmu itd. Wasi kibice na pewno też stworzą gorącą atmosferę, co pokazywali już wiele razy…

- Zdecydowanie mamy najlepszych kibiców, którzy nawet w Rzeszowie w sporej grupie nas dopingowali. Atmosfera na Podpromiu była niesamowita. Wierzymy, że na meczu w Łodzi też trybuny się zapełnią, a doping naszych fanów poniesie nas do zwycięstwa. Zawsze możemy na nich liczyć, robią super atmosferę i też dla nich gramy. Zrobimy wszystko, żeby wygrać i nie przyjeżdżać już w tym sezonie do Rzeszowa.

 Przejdź do forum (0)

Dołącz do rozmowy o tej wiadomości na forum

POWIĄZANE INFORMACJE

...
...

Newsletter

POBIERZ NASZĄ APLIKACJĘ

Jedziesz samochodem? Nie możesz oglądać meczu, ale z chęcią posłuchasz na żywo?

Pobierz naszą aplikację mobilną z funkcją czytania wyniku!

Na dodatek będą go podawać Karol Kłos z PGE Skry Bełchatów i jedna z największych gwiazd kobiecej siatkówki ostatnich lat – Ania Werblińska. Pobierz, posłuchaj, kibicuj PlusLidze i Lidze Siatkówki Kobiet.

 
 
 
sponsorzy
media
partnerzy

Ten serwis wykorzystuje pliki cookies

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij